Usuwanie DPF a prawo

Każdy poruszający się po polskich drogach pojazd musiał otrzymać tzw. homologację. Obecnie nie ma już polskiej homologacji, jest homologacja europejska. Dzięki niej pojazd można zarejestrować w dowolnym kraju Unii. Samochód z filtrem cząstek stałych otrzymuje homologację oczywiście wraz z takim filtrem. Co się jednak dzieje gdy go usuniemy? Czy jest to działanie zgodne z polskim prawem?

Generalnie zmiana czegokolwiek w samochodzie, co nie zostało ujęte w homologacji rodzi problem. Jeśli np. samochód ma wpisany seryjny rozmiar ogumienia 205/60/R15 albo 205/55/R16 to teoretycznie nie możemy zastosować opon 205/50/R17, choć różnica średnic będzie w tym przypadku znikoma. W wielu krajach Unii Europejskiej (np. w Austrii) taki samochód przeglądu nie przejdzie.

A co z usuwaniem filtra cząstek DPF?

Przede wszystkim jeśli samochód dymi przy mocnym przyśpieszeniu to możemy liczyć się z kontrolą policji. Zgodnie z artykułem 132. punkt 1:
Policjant zatrzyma dowód rejestracyjny (pozwolenie czasowe) w razie:

1) stwierdzenia lub uzasadnionego przypuszczenia, że pojazd:
a) zagraża bezpieczeństwu w szczególności po wypadku drogowym, w którym zostały uszkodzone zasadnicze elementy nośne konstrukcji nadwozia, podwozia lub ramy,
b) zagraża porządkowi ruchu,
c) narusza wymagania ochrony środowiska;

Po zabraniu dowodu rejestracyjnego będziemy musieli udać się na badanie techniczne. A tam ma zastosowanie ustawa:

Art. 66. 1. Pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego:

  1. nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie narażało kogokolwiek na szkodę;
  2. nie zakłócało spokoju publicznego przez powodowanie hałasu przekraczającego poziom określony w przepisach szczegółowych;
  3. nie powodowało wydzielania szkodliwych substancji w stopniu przekraczającym wielkości określone w przepisach szczegółowych;
  4. nie powodowało niszczenia drogi;
  5. zapewniało dostateczne pole widzenia kierowcy oraz łatwe, wygodne i pewne posługiwanie się urządzeniami do kierowania, hamowania, sygnalizacji i oświetlenia drogi przy równoczesnym jej obserwowaniu;
  6. nie powodowało zakłóceń radioelektrycznych w stopniu przekraczającym wielkości określone w przepisach szczegółowych.

Na przeglądzie badany jest skład spalin, ale na biegu jałowym i przy podwyższonej prędkości obrotowej. Jednak bez obciążenia. A badając w ten sposób może się okazać… że pojazd spełnia polskie normy spalin, które nie są w kwestii dymienia zresztą zbyt rygorystyczne. Dopuszczalne zadymienie spalin znajdziemy pod tym linkiem: dopuszczalne zadymienie spalin.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

9 + 1 =